Tomasz Nagórski wygrał pierwszą część PAV Impuls Leasing Jankov Vŕšok. Lider GSMP w kategorii I wyprzedził o 7 sekund Igora Drotára, o 8,7 sekundy Waldemara Kluzę. W dziesiątce generalki zmieściło się jeszcze pięciu polskich kierowców - Dubai, Piotr Soja, Marcin Słobodzian - triumfator grupy N, Marcin Bełtowski i Marcin Gładysz. Maciej Oleksowicz, trzynasty w debiucie w wyścigach górskich, zajął drugie miejsce w grupie A.
114 zgłoszeń przyjęto na PAV Impuls Leasing Jankov Vŕšok (2-3 sierpnia), siódmą rundę FIA CEZ Hill Climb Trophy organizowaną przez ZO ZTŠČ Motorsport z Bánovców nad Bebravou. Wyścig w Górach Strażowskich jest zaliczany do mistrzostw Słowacji, Pucharu Słowacji i GSMP.
Z Polski nadeszły 44 zgłoszenia. Wraca lider generalki w kategorii I, Tomasz Nagórski, dla samochodów z dachem rekordzista trasy. Zabraknie zwycięzcy z Sopotu, Rafała Grzesińskiego. W E1+2000 obok Nagórskiego zgłosili się Dubai, Marcin Gładysz, Piotr Soja, Waldemar Kluza, Marcin Bełtowski i Boczek. Maciej Oleksowicz, debiutant w wyścigach górskich, zapowiedział Fiestę R5 w A+2000.
W zeszłym roku na trasie Jankovego Vrsoku debiutowałam w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski. Teraz mam okazję wrócić na trasę A-grupowym Renault Clio. Wakacyjny luz połączony z adrenaliną wyścigu tworzą niepowtarzalną atmosferę. Pogoda ma dopisać, więc mam nadzieję, że zapowiada się szybki i emocjonujący weekend. Zapraszam wszystkich kibiców, Wasza obecność jest bardzo mobilizująca. Do zobaczenia :)
Pozdrawiam
Anna Wojewoda
Waldek Kluza:„Czas przerwać "letnią sielankę", ponieważ już w najbliższy weekend czeka na nas trasa w Banovcach i dwie kolejne rundy sezonu. Tak naprawdę na wakacyjny odpoczynek zespół miał niewiele czasu. Znad morza wróciliśmy zmotywowani i pełni energii, więc od razu zabraliśmy się do pracy. W Sopocie udało nam się wyeliminować ostatnie problemy więc teraz będę mógł jechać ze spokojną głową i skoncentrować się tylko na trasie i szybkiej jeździe. Mamy nadzieję,że najbliższy start będzie kolejnym krokiem do przodu.
Nadchodzący weekend dla zawodników startujących w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski to ostatnia już w tym roku wycieczka poza granice naszego Państwa. Niedaleko Słowackiej miejscowości Banovce nad Bebravou rozegrane zostaną 9 i 10 runda GSMP, FIA CEZ Hill Climb Championship, FIA CEZ Historic Championship i Mistrzostw Słowacji.
Na trasie mierzącej 3700m pojawi się 115 zawodników. Jednym z dziewięciu zawodników startujących w klasie E1-2000 będzie zawodnik Automobilklubu Rzeszowskiego - Roman Baran startujący Renault Clio.
Po Sopockie rundzie Górskich Samochodowych MIstrzostw Polski w terminie 1-3 sierpnia 2014 w miejscowości Bánovce nad Bebravou na Słowacji rozegrany zostanie wyścig górski Impuls-Leasing Jankov Vŕšok 2014, będący:
Simone Faggioli ponownie wygrał Dobšinský kopec, słowacką rundę EHCC. W ostatnim podjeździe kierowca Normy ustanowił nowy rekord 6,81-kilometrowej trasy w Rudawach Słowackich - 2.20,682. Fausto Bormolini wywalczył drugą lokatę. Trzeci był Miloš Beneš.
Marian Czapka wygrał kategorię 3 w rundzie FIA Historic Hill Climb Championship i prowadzi w mistrzostwach.
162 zgłoszenia nadeszły na Dobšinský kopec, słowacką rundę mistrzostw Europy w wyścigach górskich (19-20 lipca). Do Dobszyny w kraju koszyckim wybiera się sześciu polskich kierowców - Robert Steć (Lola), Tomasz Nagórski (Impreza), Dubai (Lancer), Michał Bochenek (Civic) i Marian Czapka (Porsche).
Na 6,81-kilometrowej trasie w Rudawach Słowackich zmierzą się Simone Faggioli, Miloš Beneš, Fausto Bormolini, Otakar Krámský, Federico Liber, który przesiada się do Oselli FA30. Rekord trasy należy do Faggiolego. W ubiegłym roku Toskańczyk uzyskał w pierwszym podjeździe 2.21,898.
Miniony weekend dla Rzeszowianina Romana Barana to szczęśliwe rundy Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski rozgrywanych a trasie z Sopotu do Gdyni.
Roman Baran jadący w Renault Clio podczas dwóch rund w Sopocie zdobył dwa pierwsze miejsca w klasie E1-2000. Sobota w Sopocie należała do bardzo ekstremalnych. Od wczesnych godzin porannych nad trasą utrzymywały się gęste deszczowe chmury, co nie sprzyjało zawodnikom, którzy mieli do pokonania 3050m od startu do mety czterokrotnie. Trudne warunki i liczne wypadki na trasie zmusiły Dyrektora zawodów do przerwania drugiego podjazdu wyścigowego, który został powtórzony już na suchej nawierzchni w niedzielę.
Waldek Kluza: „Warunków, z jakimi musieliśmy się zmierzyć w Sopocie chyba nikt się nie spodziewał. Intensywne opady spowodowały, że trasa stała się niewiarygodnie śliska. Ogromne ilości wody na drodze i mocno ograniczona widoczność, sprawiły, że bardzo trudna trasa stała się miejscami, ekstremalnym wyzwaniem. Sobota nie rozpoczęła się dla nas dobrze, ponieważ na pierwszym podjeździe treningowym pojawiły się problemy ze szperą. Poślizg i przygoda na rondzie skończyła się szczęśliwie tylko otarciem o opony. Przed każdym kolejnym podjazdem sporo czasu poświęciliśmy na analizę elektroniki i ustawień samochodu. Zespół miał w każdej przerwie pełne ręce roboty, ale wysiłek przyniósł dobre efekty. Z każdym podjazdem jechało mi się coraz pewniej i lepszym tempem. Pierwszy podjazd wyścigowy dał nam drugie miejsce w generalce. Niestety cały dzień to pogoda dyktowała warunki. Sporo wypadków i przerw wprowadziło dużo chaos w harmonogram. Dawno nie było przypadku, gdy powtórzono cały podjazd i na pewno to rozwiązanie nie usatysfakcjonowało wszystkich, ale kontynuowanie jazdy w sobotę na pewno nie było bezpieczne.